Blog Wiadomości

Pierre Leclercq i UAZ połączony z BMW – odważna wizja rosyjskich terenówek w stylu twórcy BMW X6

Pierre Leclercq i UAZ połączony z BMW – odważna wizja rosyjskich terenówek w stylu twórcy BMW X6

Platinium Cars

Platinium Cars

21 lipca, 2026

Pierre Leclercq, UAZ i BMW – projekt, który w rzeczywistości jest motoryzacyjną wizją

Wizualizacje przedstawiające samochody UAZ połączone stylistycznie z BMW mogą na pierwszy rzut oka wyglądać jak zapowiedź zaskakującej współpracy pomiędzy rosyjskim producentem terenówek a jednym z najbardziej rozpoznawalnych europejskich projektantów samochodów, jednak najważniejszy fakt trzeba wyjaśnić już na początku: nie jest to oficjalny projekt Pierre’a Leclercqa, BMW ani zakładów UAZ. Grafiki zostały przygotowane przez redakcję rosyjskiego serwisu motoryzacyjnego Motor.ru jako spekulacyjna seria wizualizacji, która miała pokazać, jak mogłyby wyglądać modele UAZ i Łada, gdyby nad ich stylistyką pracował człowiek odpowiedzialny za wygląd pierwszego BMW X6 oraz jednej z najważniejszych generacji BMW X5. Redakcja wykorzystała narzędzia generatywnej sztucznej inteligencji i programy graficzne, tworząc łącznie kilkanaście koncepcyjnych wariacji rosyjskich samochodów, ale Pierre Leclercq nie projektował tych pojazdów, nie zatwierdzał ich wyglądu i nie został oficjalnie zatrudniony przez UAZ.

Dlaczego więc nazwisko projektanta BMW zostało połączone właśnie z UAZ-em? Bezpośrednim pretekstem była informacja z lipca 2026 roku o przyznaniu belgijskiemu designerowi rosyjskiego obywatelstwa. Wiadomość natychmiast wywołała spekulacje dotyczące jego ewentualnej przyszłości zawodowej w Rosji, mimo że nie ogłoszono żadnej współpracy Leclercqa z lokalnymi producentami. Rosyjskie media informowały wręcz, że AvtoVAZ, Moskwicz, GAZ oraz KamAZ nie planowały w tym momencie angażowania projektanta, a oficjalne powody uzyskania przez niego rosyjskiego paszportu nie zostały publicznie wyjaśnione. Właśnie tę informacyjną lukę wypełniły fantazyjne projekty łączące surową konstrukcję UAZ-a z muskularnymi proporcjami znanymi z dużych modeli BMW.

Kim jest Pierre Leclercq i dlaczego jego nazwisko tak mocno kojarzy się z SUV-ami BMW?

Pierre Leclercq jest belgijskim projektantem samochodowym, którego kariera objęła kilka bardzo różnych środowisk stylistycznych, od europejskich studiów projektowych i niemieckiej motoryzacji premium, przez szybko rozwijający się przemysł chiński, aż po koreańską i francuską szkołę projektowania. Urodził się w Bastogne, studiował wzornictwo przemysłowe w Liège, a następnie ukończył kierunek Transportation Design w renomowanym ArtCenter College of Design w Kalifornii. Swoją zawodową drogę rozpoczął pod koniec lat dziewięćdziesiątych, zdobywając doświadczenie między innymi w BMW, Zagato oraz należącym do Forda studiu Ghia, zanim w 2000 roku na dłużej związał się z BMW Group.

To właśnie kilkunastoletni okres pracy dla bawarskiego koncernu stał się najważniejszym etapem jego kariery. Leclercq uczestniczył w projektach realizowanych dla marek BMW, MINI i Rolls-Royce, a w 2011 roku objął kierownictwo nad stylistyką samochodów BMW M. Największą rozpoznawalność przyniosło mu jednak autorstwo nadwozi BMW X5 generacji E70 oraz pierwszego BMW X6 oznaczonego kodem E71. Trzeba przy tym pamiętać, że samochody seryjne niemal nigdy nie powstają wyłącznie dzięki pracy jednej osoby, ponieważ za każdym modelem stoi rozbudowany zespół projektantów, modelarzy, inżynierów i menedżerów produktu, jednak Leclercq jest powszechnie wskazywany jako jedna z kluczowych postaci odpowiedzialnych za zewnętrzną formę obu modeli.

Pierwsze BMW X6 było samochodem kontrowersyjnym, lecz z punktu widzenia historii motoryzacji niezwykle wpływowym. Łączyło podwyższone nadwozie, masywność i pozycję za kierownicą typową dla SUV-a z mocno opadającym dachem oraz sylwetką inspirowaną samochodami coupé. Czy rynek rzeczywiście potrzebował takiego połączenia? Początkowo wielu obserwatorów odpowiadało przecząco, lecz popularność X6 skłoniła kolejnych producentów do tworzenia własnych SUV-ów coupé, a stylistyczny eksperyment BMW stał się podstawą całego segmentu. To właśnie dlatego nazwisko Pierre’a Leclercqa tak dobrze pasowało autorom wizualizacji UAZ-a: projektant nie kojarzy się z zachowawczymi zmianami, lecz z przekształcaniem znanych kategorii samochodów w nowe, mocno nacechowane emocjonalnie formy.

Jak wygląda UAZ połączony z BMW?

Wizualne połączenie UAZ-a z BMW opiera się przede wszystkim na kontraście dwóch zupełnie różnych filozofii motoryzacyjnych. UAZ jest kojarzony z prostotą, terenową wytrzymałością, pionowymi powierzchniami nadwozia i użytkowym charakterem, natomiast współczesne BMW wykorzystuje skomplikowane przetłoczenia, szerokie błotniki, mocno zaznaczone proporcje oraz stylistykę, która ma komunikować osiągi i prestiż jeszcze zanim samochód ruszy z miejsca. Autorzy grafik próbowali więc odpowiedzieć na pytanie, co powstałoby po przeniesieniu języka stylistycznego BMW X5 i X6 na konstrukcje takie jak UAZ Patriot, UAZ Hunter czy kultowy UAZ-452, potocznie nazywany Buchanką.

Najbardziej wyraziste projekty przypominają samochody, które mogłyby pełnić rolę rosyjskich odpowiedników luksusowych SUV-ów coupé. UAZ Patriot otrzymuje w nich agresywnie ukształtowany przód, znacznie szersze nadwozie, duże wloty powietrza, mocno rozbudowane błotniki oraz linię dachu wyraźniej opadającą ku tylnej części pojazdu. Charakterystyczna dla UAZ-a pionowa bryła zostaje częściowo zachowana, ale przestaje być czysto użytkowa, ponieważ uzupełniono ją elementami typowymi dla samochodów klasy premium. Rezultat nie jest subtelny i nie próbuje ukrywać inspiracji BMW, zwłaszcza że proporcje niektórych wizualizacji jednoznacznie przywołują pierwsze X6 lub późniejsze SUV-y z rodziny M.

Jeszcze większe emocje budzi wyobrażenie sobie UAZ-a Huntera w takiej stylistyce, ponieważ klasyczny model ma konstrukcję i proporcje wywodzące się z zupełnie innej epoki. Jego płaskie panele, niemal pionowa szyba, wystające błotniki oraz proste drzwi powstały z myślą o łatwej produkcji i użytkowaniu w trudnych warunkach, a nie o aerodynamice, prestiżu czy dynamicznym charakterze. Połączenie takiego nadwozia z szerokim rozstawem kół, ogromnymi felgami, nowoczesnym oświetleniem i detalami inspirowanymi BMW prowadzi więc do stworzenia auta na granicy restomodu, luksusowej terenówki i futurystycznego pojazdu koncepcyjnego.

UAZ Buchanka w stylu BMW – fascynujący eksperyment czy stylistyczna przesada?

Najbardziej osobliwym bohaterem całej serii jest UAZ-452, czyli popularna Buchanka, której podstawowy kształt pozostaje rozpoznawalny od wielu dekad. Ten model praktycznie nie potrzebuje emblematu, aby można było określić jego pochodzenie, ponieważ pudełkowata karoseria, kabina umieszczona nad przednią osią i charakterystycznie zaokrąglony dach tworzą jeden z najbardziej rozpoznawalnych użytkowych samochodów wschodniej Europy. Próba połączenia go z nowoczesnym BMW jest więc czymś więcej niż prostym dodaniem większych kół czy sportowych zderzaków; oznacza konfrontację niemal archeologicznej konstrukcji z językiem projektowym kojarzonym z cyfrowymi ekranami, zaawansowaną aerodynamiką i segmentem premium.

Czy taki samochód mógłby powstać w rzeczywistości? Technicznie wykonanie pojedynczego egzemplarza pokazowego byłoby możliwe, ale seryjna produkcja wymagałaby zaprojektowania praktycznie nowego pojazdu. Oryginalna Buchanka nie mogłaby po prostu otrzymać nowoczesnego nadwozia bez gruntownych zmian w konstrukcji, bezpieczeństwie, układzie napędowym, zawieszeniu i ergonomii. Z punktu widzenia współczesnych norm należałoby opracować nowe strefy zgniotu, systemy wspomagania kierowcy, instalację elektryczną, układy oczyszczania spalin i strukturę kabiny, co oznaczałoby zachowanie raczej wizualnych cytatów z historycznego UAZ-a niż modernizację dotychczasowej konstrukcji.

Właśnie dlatego wizualizacje należy traktować przede wszystkim jako ćwiczenie stylistyczne. Pokazują one, że nawet bardzo stary i funkcjonalny samochód można w cyfrowym świecie przekształcić w masywny produkt lifestyle’owy, jednak nie odpowiadają na pytania dotyczące kosztów, homologacji, właściwości terenowych czy realnych potrzeb użytkowników. Czy Buchanka z dwudziestocalowymi kołami, obniżonym profilem opon i lakierowanymi zderzakami nadal nadawałaby się do pracy z dala od asfaltu? Prawdopodobnie znacznie gorzej niż jej seryjny odpowiednik, chociaż wyglądałaby bez porównania bardziej efektownie.

Dlaczego stylistyka BMW może pasować do UAZ-a lepiej, niż początkowo się wydaje?

Pomysł brzmi absurdalnie tylko do momentu, w którym zaczniemy analizować podstawowe cechy obu marek. Duże SUV-y BMW, szczególnie modele X5 i X6, są projektowane tak, aby wyglądały masywnie, stabilnie i dominująco, nawet jeśli większość egzemplarzy spędza życie na miejskich ulicach i autostradach. UAZ również wykorzystuje wysokie nadwozia, duży prześwit i wyraziste proporcje, lecz robi to z powodów użytkowych, a nie wizerunkowych. W obu przypadkach samochód ma więc wizualnie przekazywać poczucie siły, chociaż źródło tej siły jest inne.

Pierre Leclercq zasłynął między innymi z umiejętności nadawania dużym pojazdom bardziej dynamicznej sylwetki. BMW X5 E70 nie próbowało wyglądać jak lekki samochód sportowy, ale dzięki ustawieniu bryły, proporcjom szyb, podkreśleniu nadkoli i wyraźnym liniom bocznym sprawiało wrażenie pojazdu szybkiego oraz mocnego. BMW X6 poszło jeszcze dalej, poświęcając część praktyczności na rzecz formy, co w przypadku UAZ-a byłoby szczególnie radykalnym ruchem. Rosyjska terenówka tradycyjnie podporządkowuje wygląd użyteczności, natomiast SUV coupé podporządkowuje część użyteczności wyglądowi. Zestawienie obu światów naturalnie prowadzi więc do prowokacji, a nie do racjonalnego samochodu dla szerokiego grona klientów.

Nie oznacza to jednak, że UAZ nie mógłby skorzystać z doświadczenia projektanta pracującego wcześniej dla BMW. Rosyjskie marki od dawna potrzebują nowoczesnego, konsekwentnego języka stylistycznego, który pozwoliłby im zachować historyczną tożsamość, a jednocześnie odejść od przypadkowych zapożyczeń i przestarzałych rozwiązań. Leclercq ma doświadczenie nie tylko w segmencie premium, lecz także w budowaniu wizerunku producentów o słabszej globalnej rozpoznawalności. Po odejściu z BMW w 2013 roku został wiceprezesem do spraw designu w Great Wall Motors, gdzie nadzorował rozwój stylistyczny marek Haval i Wey, a później pracował w Kia. Od 2018 roku kieruje działem designu Citroëna.

Od BMW przez Great Wall i Kię do Citroëna

Kariera Leclercqa pokazuje, że nie jest on projektantem związanym wyłącznie z jednym stylem. Po latach spędzonych w BMW objął stanowisko szefa designu w chińskiej grupie Great Wall Motors, która w tamtym okresie intensywnie rozwijała ofertę SUV-ów i starała się przejść od roli producenta kojarzonego głównie z tanimi samochodami do pozycji firmy budującej własne, rozpoznawalne marki. Projektant nadzorował rozbudowany zespół oraz rozwój nowych centrów projektowych, uczestnicząc w kształtowaniu pojazdów sprzedawanych pod markami Haval i Wey. Było to doświadczenie szczególnie istotne z perspektywy potencjalnej pracy dla UAZ-a, ponieważ wymagało nie tylko narysowania pojedynczego atrakcyjnego auta, lecz również stworzenia spójnego języka stylistycznego dla szerokiej gamy SUV-ów.

Następnie Leclercq przeniósł się do Kia, a w 2018 roku został dyrektorem designu Citroëna, gdzie odpowiada za markę słynącą z odważnych, niekonwencjonalnych i niekiedy celowo kontrowersyjnych samochodów. Citroën nie próbuje naśladować niemieckiego segmentu premium, lecz buduje własną tożsamość przez komfort, oryginalne proporcje, charakterystyczne oświetlenie i rozwiązania, które mają odróżniać samochód od konkurencji. Obecna praca projektanta pokazuje więc, że jego podejście nie sprowadza się do powtarzania formy BMW X6. Potrafi on funkcjonować w różnych kulturach organizacyjnych i dla marek o odmiennych grupach klientów, co sprawia, że teoretyczna wizja nowoczesnego UAZ-a pod jego kierownictwem nie musiałaby wyglądać jak BMW z rosyjskim znaczkiem.

Czy Pierre Leclercq rzeczywiście mógłby zaprojektować nowego UAZ-a?

Na podstawie dostępnych informacji nie ma potwierdzenia, że belgijski projektant zamierza podjąć pracę dla UAZ-a, AvtoVAZ-u lub innego rosyjskiego producenta. Nie przedstawiono oficjalnego kontraktu, zapowiedzi nowego modelu ani komunikatu ze strony Citroëna dotyczącego odejścia Leclercqa. Najnowsze materiały branżowe nadal przedstawiają go jako dyrektora designu francuskiej marki, którą kieruje od listopada 2018 roku.

Samo uzyskanie rosyjskiego obywatelstwa nie oznacza zatem rozpoczęcia współpracy z rosyjskim przemysłem motoryzacyjnym. Warto zachować ostrożność zwłaszcza dlatego, że internetowe wizualizacje mogą być szybko kopiowane bez pierwotnego kontekstu i przedstawiane jako przecieki, oficjalne szkice lub zapowiedzi produkcji. W tym przypadku mamy do czynienia z redakcyjnym eksperymentem, którego autorzy otwarcie przyznają, że postanowili „zajrzeć w przyszłość”, zanim jakiekolwiek zawodowe plany projektanta w Rosji zostały ogłoszone.

Czy sytuacja może się zmienić? Oczywiście, ponieważ projektanci samochodowi często przechodzą pomiędzy firmami i krajami, a rosyjskie marki potrzebują nowych produktów oraz bardziej profesjonalnych struktur projektowych. Jednocześnie potencjalna współpraca byłaby obciążona ogromnym ryzykiem gospodarczym, technologicznym i wizerunkowym, wynikającym z aktualnej sytuacji geopolitycznej, sankcji oraz ograniczonego dostępu rosyjskiego przemysłu do części zachodnich technologii i dostawców. Nawet zatrudnienie uznanego designera nie rozwiązałoby problemów związanych z platformami, bezpieczeństwem, napędami, elektroniką i jakością produkcji, ponieważ atrakcyjna karoseria jest tylko jednym z wielu elementów nowoczesnego samochodu.

Czy UAZ potrzebuje własnego odpowiednika BMW X6?

Z marketingowego punktu widzenia efektowny, drogi SUV mógłby pełnić funkcję modelu wizerunkowego, który przyciąga uwagę do marki i pokazuje jej nowe możliwości, ale z punktu widzenia klientów UAZ-a bardziej potrzebna byłaby gruntowna modernizacja podstawowych samochodów. Nowy Patriot powinien przede wszystkim otrzymać bezpieczniejsze nadwozie, lepsze zabezpieczenie antykorozyjne, nowoczesne silniki, bardziej precyzyjny układ kierowniczy, dopracowaną elektronikę oraz wnętrze zapewniające wygodę bez utraty odporności na trudne warunki. Dopiero na takim fundamencie można budować atrakcyjny design, ponieważ muskularne przetłoczenia i efektowne lampy nie zastąpią solidnej inżynierii.

Jednocześnie współczesny rynek pokazuje, że samochody terenowe nie muszą pozostawać wyłącznie surowymi narzędziami. Mercedes klasy G, Land Rover Defender, Ford Bronco czy Jeep Wrangler wykorzystują terenowe dziedzictwo, a jednocześnie są produktami lifestyle’owymi, które można konfigurować jako auta luksusowe, sportowe albo użytkowe. UAZ również dysponuje historią i rozpoznawalnymi modelami, które mogłyby zostać przekształcone w nowoczesne samochody bez całkowitego odcinania się od przeszłości. Najbardziej wartościowy wkład projektanta pokroju Leclercqa nie polegałby zatem na doklejeniu UAZ-owi charakterystycznych elementów BMW, lecz na znalezieniu współczesnej interpretacji jego własnej tożsamości.

UAZ połączony z BMW jako przykład nowej ery projektowania samochodów

Seria wizualizacji pokazuje również, jak sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki rozmawiamy o przyszłych samochodach. Jeszcze kilka lat temu przygotowanie kilkunastu przekonujących koncepcji wymagałoby pracy zespołu ilustratorów, modelarzy i grafików, natomiast obecnie redakcja internetowa może w krótkim czasie stworzyć rozbudowaną galerię pojazdów, które wyglądają na niemal gotowe prototypy. Problem polega na tym, że realistyczny obraz nie jest dowodem istnienia realnego projektu. Im lepsze stają się narzędzia generatywne, tym ważniejsze jest sprawdzanie źródła fotografii, oficjalnych komunikatów producenta i wypowiedzi projektanta.

W tym przypadku sztuczna inteligencja nie zapowiada nowego UAZ-a, lecz pomaga zilustrować hipotetyczne pytanie: co stałoby się, gdyby twórca sylwetki BMW X6 otrzymał pełną swobodę w przebudowie rosyjskich terenówek? Odpowiedzią są samochody monumentalne, agresywne, momentami przesadzone, ale niewątpliwie przyciągające uwagę. Niektóre przypominają luksusowe SUV-y, inne wyglądają jak pojazdy wojskowe przeniesione do świata tuningu premium, a kolejne sprawiają wrażenie eksperymentalnych restomodów. Ich największą wartością nie jest realistyczna zapowiedź produkcji, lecz pobudzanie dyskusji o tym, czy stare marki powinny zachowywać dotychczasową prostotę, czy też radykalnie zmieniać swój wizerunek.

Projekt UAZ-BMW pozostaje fikcją, ale mówi wiele o współczesnej motoryzacji

Historia Pierre’a Leclercqa i modeli UAZ połączonych z BMW jest dobrym przykładem tego, jak prawdziwa wiadomość, rozpoznawalne nazwisko oraz obrazy wygenerowane przy pomocy nowych technologii mogą stworzyć narrację sprawiającą wrażenie oficjalnego projektu. Faktem jest, że Leclercq współtworzył stylistykę BMW X5 i pierwszego BMW X6, kierował designem BMW M, pracował dla Great Wall Motors i Kia, a obecnie pozostaje związany z Citroënem. Faktem jest również uzyskanie przez niego rosyjskiego obywatelstwa. Nie ma jednak dowodów na to, że zaprojektował UAZ-a, podpisał umowę z rosyjską firmą albo rozpoczął tworzenie SUV-a łączącego konstrukcję Patriota z wyglądem BMW X6.

Czy taki samochód miałby szansę odnieść sukces? Jako efektowny prototyp z pewnością wzbudziłby ogromne zainteresowanie, jednak prawdziwy sukces wymagałby czegoś znacznie więcej niż odważna stylistyka. Potrzebna byłaby nowoczesna platforma, wysoki poziom bezpieczeństwa, niezawodna elektronika, dopracowany napęd oraz odpowiednia jakość produkcji. Pierre Leclercq mógłby nadać takiemu projektowi rozpoznawalny charakter, ale nawet najbardziej utalentowany designer nie zastąpi całego zaplecza technologicznego producenta.

W Platinium Cars doskonale wiemy, że efektowny wygląd samochodu może rozpalić emocje, lecz właściwy wybór auta powinien uwzględniać znacznie więcej: realne potrzeby kierowcy, sposób użytkowania, koszty finansowania, historię pojazdu, wyposażenie, komfort oraz przewidywaną wartość przy późniejszej odsprzedaży. Dlatego nie ograniczamy się do prezentowania atrakcyjnych modeli, lecz słuchamy, doradzamy, selekcjonujemy dostępne samochody i prowadzimy klientów przez cały proces zakupu, od znalezienia odpowiedniego egzemplarza i finansowania, przez rejestrację, ubezpieczenie i detailing, aż po dostarczenie auta pod wskazany adres. Dzięki temu klient nie musi kierować się wyłącznie pierwszym wrażeniem ani samodzielnie przedzierać się przez rynek pełen pozornie podobnych ofert, ponieważ my pomagamy mu wybrać samochód, który zachwyca nie tylko na wizualizacji, lecz przede wszystkim sprawdza się w prawdziwym życiu.